CZEŚĆ,
Ty masz pieniądze ale przestajesz je kochać i jest coraz gorzej- widać to po Twoich oczach.
Wielka przepaść jest między słowami a myślami. Ciężko wprost powiedzieć co siedzi nam w głowie. Każde słowo wydobywane z naszych ust jest otoczone łagodnością, niedopowiedzeniem, delikatnością.. A gdyby tak zacząć mówić to, co faktycznie siedzi nam w głowie? Nie byłoby prościej powiedzieć "grubo wyglądasz w tej sukience" niż "nie pasuje do Ciebie ta sukienka, w innej będziesz na pewno lepiej wyglądać"? Nie prościej powiedzieć "jest mi źle, życie mi się wali" niż "mam gorszy dzień"? Czasem odnoszę wrażenie, że przez łagodzenie swoich myśli, pocieszamy sami siebie. Udowadniamy sobie, że TO wcale nie brzmi tak bardzo źle jak na nas oddziaływuje..
Z tego miejsca zachęcam Was wszystkich do uwolnienia swoich myśli.
To coś najcenniejszego, coś unikatowego więc nie bój się, że są nieprawidłowe.
Nieprawidłowość Twoich myśli zależy od prawidłowości Twojego sumienia.
Czujesz= jesteś prawdziwy.
Myślisz= jesteś człowiekiem.