środa, 25 grudnia 2013

Wyciągnij rękę, może wreszcie dostaniesz to co dobre i piękne! :)

Cześć! :)




Ile jeszcze rąk, ile jeszcze serc trzeba żeby ruszyć świat o centymetra ćwierć? 




Nie pisałam przed świętami, trochę trzeba było pomóc mamie w przygotowaniach więc czasu nie było na to. Poza tym wiecie, komu chce się cokolwiek robić jak można nie robić nic? :D

Korzystając z okazji, wszystkim czytelnikom, którym nie złożyłam jeszcze życzeń osobiście:

Wesołych, rodzinnych świąt- a w sumie już resztki, uśmiechu na twarzy ale także życzę Wam:
- samozaparcia, żebyście mierzyli wysoko i wspinali się jak najwyżej! Spełniajcie marzenia bo to najważniejsze :3
- szczęścia, żebyście starali się dać je innym ale także sobie! :)
- zdroowia, dużo zdrowia

NO I KOCHANI!
UDANEGO SYLWESTRA! :3

P.S. Byliście w tym roku grzeczni? ;>


Święta to taki czas wybaczania, prawda? 
Zapomnijmy o wszystkim co złe, liczy się to co teraz. Rany zawsze zostaną ale mimo to: PRZEBACZ. :) Wtedy życie stanie się łatwiejsze.. ;) 

A tutaj macie świąteczne zdjęcie, tak, wiem, że rozmazane ale no niestety moja rodzina nie ma talentu fotograficznego! :D 









wtorek, 17 grudnia 2013

Nie ma uśmiechu i nie ma, nie ma słońca.

Hej!




Pomóż mi, błagam- tak bardzo tego chcę.Pomóż mi, błagam- jak możesz przytul mnie. 
                                               



Jak leci? :3

U mnie całkiem przyzwoicie.
Mama przyjechała, placka mi zrobiła. (dawno nie jadłam takich dobrych rzeczy, no)


Słońce- zwykła kula gazowa. Właśnie, czy aby na pewno zwykła? Nasza Ziemia jest nieobliczalna, pełna żywiołów, zjawisk, obrazów... Słońce to część świata, którą lubię oglądać. Pokazuje w pewien sposób oblicze ludzkie. Człowiek z natury jest promienny oraz uśmiechnięty.. Wiecie dlaczego w słoneczne dni ludzie są bardziej nastawieni optymistycznie do życia? Bo właśnie ono ma w sobie taką energię, którą dzieli się z nami. Gdybym miała wybór i możliwości- chciałabym być jednym z promyków słońca i dawać ludziom to, co ono daje. 






środa, 11 grudnia 2013

Chciałabym być kropką u boku słowa: Tak.

Witajcie,





Sama nie wiem czy lepiej zrobić krok w przepaść i liczyć na to, że na dole będzie opcja przeżycia, czy też po prostu stać na krawędzi i gapić się w otchłań.




Jak leci? :) 
Mam dużo nauki więc dzisiejszy post będzie (chyba) krótki, a zawartością jego będzie odpowiedź na pytanie "Czego nie chcesz czuć?". 



Jest wiele takich uczuć. Z pewnością, najważniejsze z nich, którego nie chciałabym czuć nigdy, jest nienawiść. Jest to najgorsze uczucie spośród wszystkich, które nas otacza i z pewnością najczęściej spotykane. Ludzie nienawidzą się praktycznie za nic, nie istnieje wg mnie powód do nienawiści drugiego człowieka- nawet wtedy, kiedy wyrządzi nam krzywdę. Trzeba wybaczać, prawda? Wiem, że to jest bardzo trudne ale Ty sam możesz popełnić błąd, którego wybaczyć nie chciałeś, a wtedy czego oczekujesz? No własnie. 

Kolejnym uczuciem, którego nie chcę czuć jest nietolerancja. Wszyscy jesteśmy tacy sami, bez względu na wyznanie, kolor skóry, poglądy. Każdy człowiek ma uczucia oraz rozum. Jeżeli nie jesteś tolerancyjny to pamiętaj- Twoja walka ze sposobem bycia danej osoby nic nie zmieni, ona dalej będzie taka sama, a Ty będziesz pełny nienawiści. To nie jest dobre. 

Nie chcę także czuć zazdrości, osoba, która chce abym czuła się o nią zazdrosna to osoba która najmniej na to zasługuje. 

Nie chcę czuć nieodwzajemnionej miłości. (O tym było w poprzednim poście więc możecie domyślić się dlaczego).

Ale również nie chcę czuć skurczu nogi! Największy ból! :D

A Wy, czego nie chcecie czuć? :)

P.s. Jeśli chcecie abym napisała o czymś konkretnym na blogu, np. moje zdanie na jakiś temat itp., możecie pisać do mnie na pocztę, w komentarzach a z pewnością postaram się urzeczywistnić Wasze prośby. 

Do napisania! :)

sobota, 7 grudnia 2013

Niektóre słowa nie chcą przejść przez gardło, w sekundę stracić wszystko jest łatwo.

Cześć :)




I nawet jak wybieram źle i skręcam w ciemną ścieżkę
-Ty jesteś moim światłem, wiem, że trzymasz mnie za rękę.



Nie wiedziałam o czym dzisiaj napisać. Z pomocą przyszła mi pewna osoba, więc na jej prośbę dzisiaj omówię zalety i wady miłości- według mnie. 

Zacznijmy najpierw od tego, czym jest miłość?

Miłość to uczucie, które wyzwala w nas zazwyczaj pozytywne emocje. Jest to silna więź z bliskimi, coś co nas otacza. Kochamy i jesteśmy kochani. Miłość w sumie ma wiele wcieleń, możemy kogoś kochać bezgranicznie, kochać tak, że żyć bez niego to jak umrzeć. Możemy kogoś kochać za to, że jest i się nami opiekuje. Kochamy ludzi za to, że sprawiają, że nasze życie jest kolorowe. 


Jakie są zalety miłości?

Po pierwsze, jeśli mamy to co kochamy- jesteśmy szczęśliwi. Miłość nadaje sens naszemu istnieniu. Osoba, którą kochamy jest nam potrzebna i sami czujemy się potrzebni. Każdy dzień jest piękny, z każdym dniem nasz uśmiech na twarzy jest większy. Mamy kogoś komu możemy zaufać bezgranicznie i kogoś, kto akceptuje nas takimi jakimi jesteśmy i za to właśnie nas kocha. Jest to stan w którym wszystko może się walić ale fakt, że jest ktoś komu zależy na naszej osobie naprawia wszystko. Kiedy jesteśmy zakochani, kierujemy się głównie słowami "Moja miłość jest Twoją miłością, Twoja miłość jest moją".


Jakie natomiast wady ma miłość?

Największą wadą jaka może wyniknąć z kochania czyjejś osoby jest sytuacja w której ona nie czuje tego samego. Miłość w gruncie rzeczy do niej to nic złego, złym wtedy dla nas może okazać się fakt, że nie nauczymy nikogo miłości. Jednak nie tylko wtedy, kiedy uczucie wynika z jednej strony miłość ma swe wady. Czasami ludzie dochodzą do wniosku po jakimś czasie, że to uczucie nie jest dla nich a wszystko co ich łączyło na zawsze znika. Wtedy czują pustkę, wielką pustkę której nie da się odbudować. Kochać drugą osobę jest równie ciężko.. wszystkie rany zadane przez nią bolą milion razy bardziej niż zadane przez innych. Najgorsze jest wtedy to, że ta osoba tylko może nam pomóc. Wadą miłości jest też fakt, że trzeba być naprawdę silnym i bardzo się kochać aby przetrwała ona wiele i nie zgasła.. Żeby zawsze świeciła w naszym sercu jak gwiazdy na niebie..  

A co Ty sądzisz o miłości?

niedziela, 1 grudnia 2013

Oznaka słabości, złość- każdy jest na nią chory.

Cześć!





Świata nienormalność sprawia, że jestem normalny.




Jak leci? Wiecie co? Jesień to okropna pora roku. Wszystko jest szare i ponure, nastroje są popsute.. Trzeba wtedy poszukać trochę radości w sobie, ostatnie resztki po wakacjach i pokazać, że mimo iż jest źle to jednak mamy w sobie trochę tego optymizmu! Bo przecież zaraz się to skończy, będzie piękna wiosna i razem z nią będziemy budzić się do życia! :) 




Więc co? Więc smajl i do przodu! Bo kto zostaje w tyle, musi wszystko nadrabiać- a życia nadrobić się nie da, prawda!? :)



A tu macie dziecko szczęścia wśród balonów :3